Coraz popularniejsze blogowanie

W Internecie można znaleźć ostatnimi czasy bardzo dużą ilość przeróżnych typów witryn. Blogi internetowe są swoistym typem pamiętnika lub dziennika elektronicznego. W ostatnich latach słowo blog poszerzyło swoje znaczenie. To już nie są tylko głupawe stronki, w których nastolatkowie publikują zdjecia z imprez. Coraz częściej są to witryny tematyczne, które są na bardzo wysokim poziomie i oferują internautom bardzo dużo przydatnych informacji. Trochę trudno samemu znaleźć wartościowe blogi, ale one naprawdę są.

Blogowanie w wydaniu większości internautów, które lubią tę zabawę polega na tym, że publikuje się na swojej witrynie internetowej tzw. wpisy. Wpisy zazwyczaj zawierają relacje tego co autor robił danego dnia, albo opisy jego przemyśleń. Czyli generalnie taki publiczny pamiętnik. Rzadko kiedy tego typu wpisy mają jakiś sens, czy przenoszą jakąś istotną wiedzę. Z drugiej strony często można z takiego bloga wyciągnąć ważne informacje na temat autora. Podobno pracodawcy skanują Internet poszukując blogów czy działalności w portalach społecznościowych kandydatów do pracy.

Kolejnym typem blogów są blogi, w których można znaleźć artykuły o dużej fachowości. Można tutaj rozróżnić dwa podtypy, jeden to blogi tematyczne - czyli witryny, w których znajdują się artykuły na pare tematów. Drugi to blogi osobiste profesjonalistów, którzy żyją swoją pracą i jej wynikami, swoimi doświadczeniami dzielą się ze społecznością internetową. Autorzy takich blogów cieszą się ogromnym szacunkiem społeczności internetowej i jest to szacunek w pełni zasłużony. Takie pisanie bloga jest realnym sposobem realizacji nieograniczonego dostępu do informacji co leży u podstaw internetu.

Jeden z moich znajomych prowadzi np. bloga, w którym pokazuje zdjęcia ptaków. Zdjęcia te robi aparatem alpha 350 albo Sony a350 żony. Nie jest żadnym popularnym fotografem, a jego fotki cieszą się wielką popularnością. Miejscowi ornitolodzy mają go za wielki autorytet, którym w tej dziedzinie na skalę gminy faktycznie jest. A blog pomaga mu dowieść tylko ten fakt. Zaglądałem na tego jego bloga i faktycznie była to interesująca lektura. Wygląda na to, że kończy się monopol wydawnictw i edytorów-cenzorów.


You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. Both comments and pings are currently closed.

AddThis Social Bookmark Button

Comments are closed.