Mona de lux piękna ładna aktoreczka.
Mona to taka podwórkowa gwiazdka porno. Ten filmik jest drugim, który widziałem z jej udziałem (pierwszy to podrywacze) i muszę przyznać, że laseczka mi się podoba i nawet ma potencjał. W normalnych warunkach mogłaby zrobić nawet niezłą karierę, niestety to co widzimy na tym filmie nijak ma się do normalnych warunków.
Cały film określiłbym jednym słowem - ŻENADA!
Zaczyna się naprawdę ciekawie - Mona leży rozłożona na kanapie, a obok przymierza się na nią dwóch kolesi!! Niestety Ci panowie to największa porażka tego filmu - jednemu przez 3 minuty nie może stanąć, choć Mona de lux naprawdę się stara jak może… Niestety jego kutas to kawał zdechłego mięsa. Drugi z ruchaczy też nie zaprezentował się zbyt dobrze, a mianowicie spuscił się po 54-ch sekundach od wejścia w Monę! Rzekłbym - KATASTROFA!! Chłopie, wróć do domu marszczyć frea w kącie, a nie bierz się za produkcję porno!!! Po tym nieszczęsnym i niezwykle szybkim wytrysku następuje zwrot akcji, jakiego nie widziałem jeszcze w żadnym, powtarzam ŻADNYM filmie - koleś zlizuje z cycków Mony własną spermę! To mi się nie mieści w głowie! Dla mnie normą jest kiedy to panienka spija, czy zlizuje semen, a nie dawca nasienia! Człowieku, skądżeś się urwał?!?!?
W ogóle film wygląda jakby trzech kolesi (dwóch ruchaczy i operator) złożyło się na dziwkę i zapłacili extra kaskę za nakręcenie z nią filmu. Kiedy już zgodziła się na zabawę w trójkącie to trzeba było wziąć ją na 2 baty, a nie urządzać taką szopkę…
Na koniec spuszcza się drugi z gości i też dziwne zachowanie (niespotykane nigdzie indziej) - to huj rozmazuje na biuście Mony własną spermę i tapla się we własnym białku… Też mi atrakcja! Zawsze wydawało mi się, że to zadanie wyruchanej dupy!
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.
Leave a Reply